GDZIE i KIEDY
GDZIE SIĘ SPOTYKAMY?:

ul. Zamoyskiego 56, Kraków (Podgórze)

KIEDY SIĘ SPOTYKAMY?:

każdy wtorek, g.18.30

DODATKOWE INFO:
TUTAJ
Słowo Boże na dziś
Nasz FACEBOOK
CHCESZ NAS WSPOMÓC?
Możesz to uczynić wpłacając dowolną kwotę na konto:
Redemptoryści
ul. Zamojskiego 56, 30-523 Kraków
nr konta:
05 1140 2017 0000 4402 1286 9452
Tytułem: Ofiara na ewangelizację SNE

Świadectwa z kursu Nowe Życie 12-14 października 2018

Świadectwa z kursu Nowe Życie 12-14 października 2018
opublikowane przez

To czas łaski, który Bóg mi przygotował już od wieków, bym na nowo uświadomiła sobie, że jestem kochana i nie muszę nic robić, by tej Miłości doświadczyć, tylko ją przyjąć. To Boże zapewnienie mnie, że Bóg mnie nigdy nie opuści i zawsze przysyła mi Swojego Ducha. Dość życia na własny rachunek. Złożyłam swój majątek, swoje życie w banku Bożej Miłości. Konto uaktywnia Duch Święty i daje mi siłę, by żyć Bożym życiem, pełnią życia. Jestem ubezpieczona ufnością, w Krzyżu moje uzdrowienie.

***

Cudownie było tu być i się odrodzić! Z drżeniem ciała, serca oddałem Ci swój grzech… Wstydząc się okrutnie, by go ktoś nie zobaczył… Ty w milczeniu go przyjąłeś… Uświadomiłem sobie jak wielkim jesteś Bogiem. Zbawiłeś mnie 2 tysiące lat temu. Dziękuję, że dotarła do mnie ta nowina. Teraz zakiełkowała w moim życiu. Z tego może wyrosnąć tylko dobro. Bóg mnie kocha, kocha, kocha! <3 Jestem umiłowanym dzieckiem Boga.

***

Trafiłem tutaj dzięki audycji z udziałem Michała Świderskiego w tegoroczne lato. Samo uczestnictwo w kursie było zdrowotnym doświadczeniem. Dzięki kursowi Pan uwolnił mnie z nałogu palenia po 40 latach.
Jarek

***

Pan wyciszył moją duszę. Zatrzymał mnie w histerycznym biegu w poszukiwaniu dobra, szczęścia, prawdy. Zatrzymał, przytulił i powiedział: „Cicho Mała… Jestem. Cichutko. Nie zostawię Cię, nigdy. Cichutko, kocham. Wszystko mam pod kontrolą. Uspokój się, wszystko jest dobrze. Kocham Cię, akceptuję Cię, przytulam Cię, walczę o Ciebie. Moja Mała – wszystko dla Ciebie”. Teraz spokojna, ufna idę w świat. I się nie boję.

***

Kurs Nowe Życie był dla mnie początkiem czegoś nowego, początkiem zmian na lepsze. Przyjechałam tutaj pełna negatywnych emocji. Podczas modlitwy wstawienniczej poczułam „błogie ciepło”, które przeniknęło moje ciało. Po raz pierwszy chyba w życiu, poczułam pokój w sercu, taki prawdziwy, Boży Pokój. Chwała Panu!
A.W.

***

[…] dostałam Słowo Iz 41, 13-14. Uderzyło mnie to, bo moje życie było jednym wielkim lękiem i strachem. Poczułam, że Bóg bierze mnie za rękę i będzie mnie prowadził Poczułam gorąco w sercu i w głowie, gdy przeczytałam te Słowa. Stąd wiem , że były do mnie i czym Pan Bóg zajmie się w moim życiu.
Małgorzata

***

To był czas „przebudzenia”, orzeźwienia, umocnienia, uświadomiłam sobie, które obszary życia „zagarnęłam” pod swoje panowanie; gdzie wkradła się pustka. Poczułam, że słowo o „zakopanym talencie muzycznym” jest do mnie, że Bóg przynagla mnie do „ruszenia się”. List od Boga był dla mnie bardzo poruszający, osobisty.

***

W moje serce została znowu wlana nadzieja, radość. Chcę zachęcać wszystkich do tego kursu. Podobne rekolekcje przechodziłam 33 lata temu „Reo” w grupie modlitewnej w Warszawie, opiekunem ks. Grzegorz, gdzie te same treści przepracowywaliśmy na warsztatach co 2. tydzień i co 2. tydzień były grupy dzielenia. Bardzo mi to było potrzebne teraz. Treści aktualne niezależnie od czasu, wieku, czy sytuacji. Mam nadzieję, że teraz będę mniej gderać i chciałabym na ile mi obowiązki pozwolą, jakoś się zaangażować w ruch Odnowy na nowo!

***

Zrozumiałam, że Bóg mnie kocha bezwarunkowo, taką jaką jestem. Otrzymałam cudowny list od Boga. W piątek go przeczytałam po całym dniu. Każde słowo było do mnie. Pasowało jak puzzel. Pan Bóg musiał to napisać. Będę ten list czytać często i będę do tych słów wracać. Dziękuję Ci, Panie Boże, za to, że jesteś, że mnie uzdrawiasz, że mnie oczyszczasz. Panie Boże, kocham Cię i dziękuję za ten kurs. Za wszystkie łaski, za błogosławieństwa. Uwielbiam Cię wielbić. Cieszę się, że na tym kursie było dużo uwielbienia.

***

Jestem po seminarium odnowy wiary. Kurs Nowe Życie był potwierdzeniem, że wszystkie decyzje jakie podjęłam po seminarium, były dobre. Pan działa w moim życiu i twierdzę, że jestem wyjątkową szczęściarą, Bóg obdarzył mnie tyloma łaskami, na które z pewnością nie zasługiwałam. Na kursie dotarło do mnie, że zbawienie jest za darmo i chwała Panu, bo sama nie dałabym rady na nie zasłużyć. Chwała Panu za całą waszą ekipę. Z Panem Bogiem.

***

Ten kurs pozwolił mi załadować akumulator. Oderwać mnie od codziennych spraw. Jezus umocnił mnie i dodał mi siły. Dał pokój w moim sercu.

***

Moje serce zostało przepełnione wielką Bożą Miłością. Tu Bóg mi pokazał, że nie do końca moje serce było otwarte na Jego działanie. Stanęłam też w prawdzie o sobie, przez co otrzymałam Łaskę oddania tego Jezusowi. To nie wszystko, ale trudno przez chwilę opisać to, czym Bóg mnie obdarował. Chwała Panu!
Danuta

***

Podczas kursu dowiedziałem się wspólnie z żoną, że Pan dał nam nowe życie dosłownie, ponieważ w sobotę rano żona zrobiła test i okazało się, że jest w ciąży, więc wielkie WOW 🙂
Jakub, 27 lat

***

Pan pokazał mi wiele! Treści, Słowo korespondowało bezpośrednio z sytuacją życiową jaka rozgrywała się zarówno we mnie, jak i poza murami – wśród moich najbliższych (równolegle do rekolekcji). Pan pokazał, że chce uzdrawiać moje relacje z Mamą i Bratem, oraz żeby grzechy innych (najbliższych) mnie nie dotykały, nie niszczyły mnie (stąd decyzja umówienia się na modlitwy wstawiennicze). Pokazał zranione miejsca. Pokazał, że tylko On może je uzdrowić. Pokazał, że mam wiele, że daje mi wiele dobra, za które mam i chcę dziękować oraz, że muszę i chcę o to dbać. AMEN. Bardzo cieszę się, że tu byłam, bo czuję, że teraz będzie się DZIAŁO. Czuję, że miałam tu być!

***

Chcę być bliżej Jezusa; chcę zmienić moje życie; usłyszałam: jestem jeszcze soplą lodu, ale płonie już ogień Ducha we mnie. Dosłownie fizycznie czułam (większość kursu) olbrzymie zimno wewnętrzne i od czasu do czasu pojawiał się żar, ciepło. Wierzę, że ogarnie mnie żar Pana, żar Ducha Świętego, że już zaczął On (Duch Święty) działać.

***

Na kursie zrozumiałam, że mogę zawierzyć Bogu swoje życie, oddać mu cały bagaż swojego życia i pozwolić Mu działać, że On uporządkuje moje pogmatwane życie. Mimo częstych słów „Ufaj Panu” nie umiałam poddać się tym słowom. Teraz mam w sobie więcej wiary i nadziei.

***

Mam za sobą kilka doświadczeń, ale tutaj to, co na kursie – Słowo […] było odpowiedzią na pytanie, z którym jestem od dłuższego czasu. W trakcie modlitwy do Ducha Świętego doświadczyłam Jego działania w tym, że moje ręce „podnosiły się”, tzn. bez mojego udziału wznosiły się i otwierały. A drugie – doświadczyłam modlitwy w dziwnym języku – przypomniałam sobie, że mówiłam tak, jak byłam dzieckiem. To jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ dotychczas miałam problem z modlitwą na głos, otwarciem się w trakcie modlitwy.

***

Dziękuję Bogu, że prowadzi mnie do zbawienia używając do tego braci i sióstr z tej wspólnoty, że posyła do mnie ludzi. Oddając życie Jezusowi poczułam ulgę w sercu, poczułam się bezpieczna, odczułam, że każdy grzech rani, jest ciężarem dla mnie, ale Jezus czeka na mnie ze swoim Miłosierdziem i czuję się prawdziwie Dzieckiem Bożym.

***

[W pewnym momencie] Ojciec poprosił, by oddać swoje troski i grzechy Jezusowi, po tej części próbowałam sobie przypomnieć jakie troski oddałam Jezusowi. Do tej pory nie mogę sobie przypomnieć. Jezus przyjął je i już ich nie mam.
Maria

Podziel się

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.