GDZIE i KIEDY
GDZIE SIĘ SPOTYKAMY?:

ul. Zamoyskiego 56, Kraków (Podgórze)

KIEDY SIĘ SPOTYKAMY?:

każdy wtorek, g.18.30

DODATKOWE INFO:
TUTAJ
Słowo Boże na dziś
Nasz FACEBOOK
CHCESZ NAS WSPOMÓC?
Możesz to uczynić wpłacając dowolną kwotę na konto:
Redemptoryści
ul. Zamojskiego 56, 30-523 Kraków
nr konta:
05 1140 2017 0000 4402 1286 9452
Tytułem: Ofiara na ewangelizację SNE

ŚWIADECTWA


19
Maj 2017

Na kursie Pan Bóg dotknął moich zranień, czułam, że teraz muszę zająć się nimi – że jest to czas dla mnie. Bóg rozpoczął uzdrowienie przez sakrament pokuty i pojednania, podczas konferencji, nauczań, modlitw. W atmosferze Bożej miłości którą stworzyły Dzielne Niewiasty i opiekun duchowy mogłam te rany odsłonić, a to mam nadzieje będzie umożliwiało uzdrowienie . To pomaga mi spojrzeć w przyszłość , zająć się nią i POZOSTAWIĆ PRZESZŁOŚĆ Katarzyna 49 Pragnę żyć jak wolna kobieta , radosna , zadowolona , uśmiechnięta – po prostu żyć! Jak córka króla! Mimo wszystkich trudności......

Czytaj więcej...


08
Maj 2017

Idąc na te rekolekcje wiedziałam jak się nazywają. Byłam świadoma tylko tego, że są one następne w kolejności po kursie Emaus. Już pierwszego dnia zobaczyłam siebie jako drwala, który rąbie drzewo bez odpoczynku, noc i dzień…. tępą siekierą. Zamiast robić coraz więcej i lepiej, to wszystko idzie w odwrotnym kierunku. Na początku kursu byłam 3000 km od Jezusa, co najmniej. Tak się przynajmniej czułam. Dowiedziałam się jednak, że to nie szkodzi, że ważny jest kierunek, a nie odległość. Więc miałam zacząć iść w kierunku Jezusa…  Posłano mnie na pustynię…. w środku miasta......

Czytaj więcej...


24
Cze 2016

Przyjechałam na kurs Emaus z pustką w sercu, rozżaleniem, złamaną i zawiedzioną nadzieją, że Jezus dał mojemu sercu pragnienie dzielenia się Jego Słowem, ewangelizowania, posługiwania wstawienniczo i… z tym pragnieniem pozostawił. Myślałam, że nie rozumiem Jego słowa, Mocy tego słowa. Każdy kolejny dzień przezywania kursu leczył te zranienia. Przejście drogi do EMAUS dało mi radość w ponownym rozpoznaniu Jezusa. Dostałam piękny prezent, dar – klucz do mojego pragnienia (do mojego Ferrari) – zrozumiałam, że muszę nie ustawać w podążaniu za Jezusem-Słowem, a On wypełni moje serce radością dzielenia się Słowem, wypełni daną......

Czytaj więcej...


12
Paź 2015

Walczyłam z nałogiem palenia papierosów dwa lata. Kika razy przez około 4 miesiące nie paliłam. Zawsze jednak towarzyszył temu tzw. głód nikotynowy i silne syndromy odstawienia, tj. zawroty i bóle głowy, osłabienie, nerwowość. Pewnej próby rzucenia palenia znalazłam się u lekarza z ciśnieniem krwi: 60 na 50 mm Hg. Nie mogłam mówić, prowadzić samochodu, myśleć. Jakbym traciła władzę nad sobą. Podczas Kursu „Nowe Życie” usłyszałam, że Pan Jezus uzdrawia kobietę z nałogu palenia papierosów. Pomyślałam, że to mogę być ja. Przyjęłam uzdrowienie. Dziś mija już pół roku od tamtego wydarzenia. Nie palę.......

Czytaj więcej...


01
Cze 2015

Pan Bóg w dalszym ciągu działa w moim życiu i wskazuje drogi oraz czego ode mnie oczekuje. A oczekuje tego, czego najbardziej się obawiałam. Żebym głosiła Jego Słowo. Kiedy zaufałam Mu w 100% i uznałam za swojego Pana, obiecałam wypełniać Jego wolę. Wierzę, że jeśli czegoś ode mnie wymaga uzdolni mnie do tego i właśnie to zrozumiałam podczas przeżywania tego kursu. Chcę być jak Ci dwaj wracający z Emaus do Jerozolimy, by wszystkim mówić o Pani i co dla nas uczynił. – Gabriela *** Ogromną łaską wyniesioną z tego kursu jest poczucie,......

Czytaj więcej...


23
Mar 2015

Dostałam tu to, po co przyszłam, czyli NOWE ŻYCIE! Spaliłam mosty, które mnie blokowały, osobiście doświadczyłam jak Duch Święty przyszedł do mnie i zgiął na kolana. Przypomniał, że to ON jest MOIM PANEM. Teraz mam w sercu pokój i dużo dobrych myśli. Wiem, że nie mogę tego daru ot tak zostawić, by nie uschnąć jak gałązka. Może właśnie wspólnota to kolejny krok w moim życiu. Chwała Panu! – Asia, 29 lat. *** Podczas jednej z konferencji, dotyczącej odkrycia swojego królestwa, ja jasno zobaczyłam, że moim królestwem jest komputer włączany po pracy (pracuję......

Czytaj więcej...


15
Wrz 2014

przez wewnętrzny spokój. *** w takiej ciszy i pokoju. O ile oczywiście było to doświadczenie Boga, w co też gorąco wierzę. Np. podczas modlitwy wstawienniczej nie czułem nic wyjątkowego, mieszały się tylko w mojej głowie myśli co zrobić, aby dobrze to przeżyć i aby to wniosło coś do mojego życia, i o to też prosiłem. Gdy później odszedłem na swoje miejsce, czułem coś w moim umyśle. Jakiś pokój, spokój (sami wiecie, że ciężko opisać takie uczucia). Gdy później zostałem trochę w kaplicy było mi tam dobrze......

Czytaj więcej...