GDZIE i KIEDY
GDZIE SIĘ SPOTYKAMY?:

ul. Zamoyskiego 56, Kraków (Podgórze)

KIEDY SIĘ SPOTYKAMY?:

każdy wtorek, g.18.30

DODATKOWE INFO:
TUTAJ
Słowo Boże na dziś
Nasz FACEBOOK
CHCESZ NAS WSPOMÓC?
Możesz to uczynić wpłacając dowolną kwotę na konto:
Redemptoryści
ul. Zamojskiego 56, 30-523 Kraków
nr konta:
05 1140 2017 0000 4402 1286 9452
Tytułem: Ofiara na ewangelizację SNE

Świadectwa z kursu Nowe Życie 9-11 października 2015 (Kraków)

opublikowane przez

Walczyłam z nałogiem palenia papierosów dwa lata.
Kika razy przez około 4 miesiące nie paliłam.
Zawsze jednak towarzyszył temu tzw. głód nikotynowy i silne syndromy odstawienia, tj. zawroty i bóle głowy, osłabienie, nerwowość.
Pewnej próby rzucenia palenia znalazłam się u lekarza z ciśnieniem krwi: 60 na 50 mm Hg.
Nie mogłam mówić, prowadzić samochodu, myśleć. Jakbym traciła władzę nad sobą.
Podczas Kursu „Nowe Życie” usłyszałam, że Pan Jezus uzdrawia kobietę z nałogu palenia papierosów.
Pomyślałam, że to mogę być ja. Przyjęłam uzdrowienie.
Dziś mija już pół roku od tamtego wydarzenia. Nie palę. Nie miałam nawet przez chwilę syndromu odstawienia nałogu.
Chwała Ci Panie Jezu ! +
Dziękuję ludziom, którzy otwierają się na Ducha Świętego i posługują potrzebującym.
Joanna

***

Przytuliłam z wielką radością moich rodziców a przede wszystkim mamę, która bardzo mnie raniła. Nie czułam i nie czuję do niej żalu. Ufam Bogu, ze uzdrowił moje serce, że przebaczyłam i że zdolna będę z nimi rozmawiać.

***

Wiem, że jestem zakorkowana jak butelka, na którą spływają dary Ducha św. i nic nie wpada do środka.

***

Kurs pozwolił mi uspokoić się aby nie dopuszczać do siebie różnych rozpraszających myśli, natręctw. Myślę ,że pozyskam więcej przestrzeni na myśli, które są myślami wg zamysłu Boga.

***

Do tej pory moje życie było takie byle jakie, wydawało mi się , że wszystko jest niby w porządku, że jestem z Bogiem, ale tak naprawdę ciągle było coś co mi przeszkadzało. Tym czymś, tą rzeczą był właśnie strach. Kiedy zawierzyłam Jezusowi swoje życie i uznałam Go jako swojego Pana i Zbawiciela to poczułam w sercu taką radość, spokój, poczucie, że Jezus naprawdę mnie kocha i pragnie być obecny w każdej sferze mojego życia. Chwała Panu! – Justyna

***

Cieszę się ,że mogłam uczestniczyć w tym kursie, zobaczyć drogę, sposób życia tak blisko, tak na maxa z Bogiem, że to jest możliwe żeby doświadczyć takiej żywej wiary.

***

Miłość Bożą chciałam wprowadzić w stosunku do swojej córki . Prosiłam Boga i paliłam statek swojej agresji do córki. I wczoraj miałam odruch uderzyć córkę ale Pan Jezus zadziałał w sposób niesamowity. Było to na chodniku, po prostu „upadłam na plecy” i Bóg dał mi znak, że zawierzyłam Jemu tą agresję.

***

Pan odebrał ode mnie nałóg palenia papierosów. – Anna

***

Stałam się bardziej cierpliwa, bo tak naprawdę brakowało mi tej cierpliwości i kontroli nad swoimi nerwami.

***

Na kurs zgłosiłam się z mieszanymi uczuciami: nadzieja, że Bóg wyciągnie do mnie rękę pomimo moich wyraźnych słabości, pewien dystans i sceptycyzm czy aby na pewno…
Najważniejsze, że poczułam iż Bóg MNIE KOCHA pomimo!
Myślę, że tu i teraz był duży krok do przodu w kierunku Boga. – Agnieszka

***

Podczas modlitwy wstawienniczej otrzymałam słowo, to samo, które miałam w wewnętrznym serduszku. To było potwierdzenie, że jestem na dobrej drodze. – Monika

***

Kurs “Nowe Życie” to dla mnie powiedzenie ludziom prawdy. Usłyszałam prawdę o miłości Pana Boga, o tym, co mam robić, aby zbawienie stało się moim udziałem. Kurs dał mi możliwość poukładania rzeczy na właściwych miejscach i otrzymałam na razie nieśmiały – dar mówienia językiem (niezrozumiałym).

***

W czasie kursu zobaczyłam jak piękna i cenna jestem w oczach Boga, który mnie kocha. Moje grzechy i słabości są nieważne, i tak mnie kocha. Poczułam kiedy wbijane były gwoździe do krzyża, jak bardzo ranię Jezusa moimi grzechami, a On i tak mnie kocha. Podjęłam decyzję i spaliłam mój lęk i moje ja (?) tak całkiem i na zawsze, i w wolności Jemu oddałam całą siebie na zawsze.

***

Jestem na dobrej drodze. Jezu Ufam Tobie.

***

Kurs pozwolił mi poukładać i usystematyzować moją dotychczasową wiedzę, to co doświadczyłam i przeżyłam do tej pory, ale był w tym pewien nieład. Teraz wszystko jest usystematyzowane i na swoim miejscu. Tato pokazał mi, że zawsze był blisko mnie i że zawsze byłam, (choć nie zawsze to zauważałam) Jego ukochaną córką, kocha mnie, a Jego miłość jest tak ogromna, że Bóg sam wystarczy, Zrozumiałam, że powodem moich niewłaściwych zachowań, wcześniejszych złych decyzji był brak miłości (ziemskiej), nie czułam się przez nikogo kochana, ale mimo to byłam pełna miłości. Bóg wypełniał tę pustkę w moim sercu i dał poczuć na kursie, że wypełnił ją całkowicie,

***

Jestem pewna, że Bóg wszedł do mojego życia, że jest On obecny w każdej dziedzinie mojego życia, zaufałam Mu i się nie zawiodłam. Chwała Panu. – Alicja

***

Jestem wdową od 11 lat, osobą samotną. Pan dał mi miłość, pokój, umocni mnie, że tak bardzo mnie kocha.

***

Zostałem uwolniony od wielu licznych problemów i dolegliwości dzięki obecności na tym kursie za co z całego serca dziękuję.

***

Należałam wiele lat temu do formacji przy kościele. Ten kurs przypomniał mi jak to jest doświadczać działania Ducha Świętego, jak to jest znowu stać się dzieckiem i nazwać Pana Boga swoim „Tatusiem”. I za to chwała Panu. – Aneta

***

Przyjście do mnie, napełnienie Duchem pod postacią nieopisanego ciepła. Czułam rękę BOGA nad własną głową. – Bernadeta

***

Kurs stał się dla mnie odkryciem na nowo/dopełnieniem tego co otrzymałem już wcześniej od Boga. Świadomość, że Bóg Ojciec mnie kocha osobiście, że nie jestem tak beznadziejny, jak przez ostatni czas wydawało mi się. Doświadczyłem dużej radości, gdy spojrzałem na siebie w odbiciu, bo uświadomiłem sobie, że takim kocha mnie Bóg, że mogę patrzeć na siebie i akceptować tego kogo widzę, kim jestem, jak nie jestem doskonały, jak często połamany, załamany swoim życiem. On mnie kocha pomimo moich brudów, niedoskonałości, braku zorganizowania. Jestem Jego dzieckiem i mój Bóg mnie kocha. Chwała Panu. – Paweł

***

Doskonałe umocnienie wiary!!! Tylko we wspólnocie jest pełnia Pana Boga i w Kościele. – Krystyna

***

Na kurs trafiłem nieprzypadkowo, chcąc odmienić swoje życie i poczuć naprawdę miłość Jezusa. Byłem już prowadzony od kilku miesięcy przez Niego poprzez układankę miejsc i spotkań, na które „przypadkiem” trafiałem. Wstąpiłem też w tym czasie do Wspólnoty, którą mi przeznaczył – co bardzo zbliżyło mnie do Niego. Ciągle jednak nie doświadczałem namacalnej obecności Jego, czy Ducha Świętego, choć bardzo tego pragnąłem. Teraz widzę, że to wszystko to był etap przygotowania do tego co mi było dane przeżyć dopiero tu i teraz! Gdyż dopiero atmosfera Tych dni otworzyła mnie w pełni na Jego miłość i wylanie Jego Ducha, który oczyścił mnie z wszystkiego, co blokowało moje dotychczasowe życie, czyli m.in. brak wybaczenia, nałogi i kompleksy. Zrozumiałem, że dopiero oddanie Jezusowi w 100% swojego dotychczasowego życia przemienia nasze serce i sprawia że możemy przyjąć „Nowe życie”! i otrzymać łaskę pokoju, wyzwolenia i oczyszczenia.
Pierwszy raz nie tylko „chciałem uwierzyć”, ale uwierzyłem w to, że On może odmienić moje życie. I Jezus potwierdził mi to przez lekturę Pisma Świętego, gdzie odczytałem pierwszy raz werset skierowany bezpośrednio do mnie oraz słowa poznania przy wylaniu Ducha Świętego! Nie sposób opisać, co się wtedy przeżywa… Doświadczyłem w pełni Miłości i Obecności Jezusa przez Ducha Świętego, tego wszystkiego w co do tej pory tylko starałem się wierzyć i biernie obserwowałem…
Chwała Panu za ten kurs, jego organizatorów i uczestników dających świadectwo prawdziwej wiary, dostępnej  – jak się okazuje na wyciągnięcie ręki!
Polecam wszystkim, którzy chcą naprawdę odmienić swoje życie. To poważna decyzja, ale warto zaryzykować i oddać wszystko Panu, a On od tej pory będzie prowadził! Od teraz naprawdę w to wierzę, bo stał mi się naprawdę …Kimś Bliskim. – Tomek

***

Bóg na modlitwie i w Eucharystii uświadomił mi, że Jego serce bije dla mnie. Odczułem dużą wolność i wartość swojego istnienia. – Krzysztof

***

Boga odnalazłam na nowo, a właściwie od nowa kilka miesięcy temu. Niesamowite dawniej nazwałabym “zbiegi okoliczności” a dziś dary – otrzymuję od Pana. O Kursie Nowe Życie też dowiedziałam się najmniej się tego spodziewając a jednak. Wiem już teraz że moje życie zmieni się, zmieni się na lepsze. MOJE NOWE ŻYCIE. CHWAŁA PANU. – Monika

***

To co tutaj doświadczyłam i to co się nauczyłam pomogło mi lepiej zrozumieć siebie, swoje życie. Pan Jezus pokazuje mi horyzonty, dodaje odwagi i mówi: Idź! Nie bój się. Ja będę cię umacniał. – Beata

***

Doznanie pokoju w sercu i nie patrzenia na siebie tak krytycznie

***

Odczuwam radość z bycia na nowo dzieckiem Boga, taką radość i czystość serca, chcę być czysta i dobra jak woda. Takie spotkania są mi potrzebne, bo po nich jestem bliżej Boga.

***

Była to dla mnie próba bycia bliżej Boga.

***

Kluczowym na tym kursie było dla mnie wyznanie publiczne po raz pierwszy, że Jezus jest moim Panem i Królem. Chcę by zmieniał On moje życie na lepsze i prowadził we wspólnocie. Pragnę nadal wzrastać w trosce Boga i ciągle być Jego dzieckiem. – Jolanta

***

Bóg znowu mnie dotknął. Wie, że mam problem z samotnością, otwarciem się na ludzi, zaufaniem im i nawet na koniec pocieszył mnie, że nie zostawi mnie z tym samą, że pomoże mi otworzyć się na ludzi i będzie to proces powolny. Chwała Panu!!! Boże działaj, pomóż mi proszę. – Alicja

***

Mogę zaświadczyć, że na kursie Nowe Życie narodziłam się na nowo w Jezusie Chrystusie, odkryłam czym tak naprawdę jest wiara, poczułam uwolnienie od balastów, które utrudniały mi zbliżenie się do Boga i zaufanie Jemu. Chwała Panu!!! Dziękuję całej ekipie. – Ewa

***

Będąc tu razem z wiernymi i bliskimi zrozumiałam ile w życiu straciłam oddalając się od Boga, a w rezultacie co zyskałam, bo tak naprawdę to nie ma się co oglądać za siebie co zrobiłam w moim życiu. Trzeba teraz się otworzyć na Słowo Boże i podjąć decyzję i tego tu doświadczyłam. Teraz wiem, że będę brać udział we wspólnotowych spotkaniach, do których byłam nastawiona sceptycznie. Wiem i czuję co mam robić. Muszę jeszcze z siebie wydobyć odwagę do działania i mówienia – Janina

***

Tym co było najważniejsze to przebycie w drugim dniu kursu. Odkrycie i uświadomienie sobie tego, że moje serce jest puste i tylko Jezus może je wypełnić.
Drugą rzeczą było doświadczenie miłości Ducha Świętego w pustce, którą czułem, byłem w stanie tylko do Niego wołać o to aby dotknął i ukrył moje puste serce. Odpowiedzią na to wołanie było słowo, które mi dał poprzez osoby modlące się nade mną.

Podziel się